| 27. (Bez)cenna godzina
Współpracownicy mówią mi, że wiele na mój temat dowiadują się z analizy moich tekstów. Jeśli stają się niespójne, to znaczy, że jestem zajęty. Dotyczy to przede wszystkim maili, w których czasem pomijam całe słowa, piszę niegramatyczne zdania i ogólnie tu i ówdzie zaczyna szwankować logika. „Rands, nie zrozumiałem nic z Twojej wiadomości. O co pytałeś?”
Kiepsko napisane maile to wczesny sygnał ostrzegawczy świadczący o natłoku zadań. Brakuje mi czasu, żeby raz jeszcze przeczytać to, co napisałem, dlatego wysyłam mail bez sprawdzenia. Przynajmniej udało mi się odhaczyć kolejną rzecz. Krok dalej i wszystko jest w rozsypce, a gdy wszystko jest w rozsypce, to chociaż z profesjonalnego punktu widzenia jest to nieakceptowalne, ...
Become an O’Reilly member and get unlimited access to this title plus top books and audiobooks from O’Reilly and nearly 200 top publishers, thousands of courses curated by job role, 150+ live events each month,
and much more.
Read now
Unlock full access